piątek, 23 stycznia 2015

Od Burzy do kogoś

Tak sobie właśnie cwałowałam aż nagle zobaczyłam konia. Ukryłam się za drzewem w końcu sobie poszedł. Wyszłam z kryjówki i zaczęłam się turlać ze zbocza. Śmiałam się było super. Nagle zorientowałam się że nieznajomy dalej mnie śledzi. Zturlałam się i poczułam coś dziwnego za plecami.
-Cześć!
-Aaaaaaaaa!-wrzasnęłam.
-Co się stało?
-P-przepraszam przestraszyłam się ciebie.
-A jak masz na imię?
-Burza a ty?

- Ktoś